Plan Od
dwu i pół roku "istoty świetliste" często się ze mną
kontaktują . Początkowo było mi z tym niewygodnie, to było takie "inne"
od tego w co wierzyłam i jak żyłam. Wraz z upływem czasu moja wiara w
Stworzyciela oraz to, że poza naszym wymiarem fizycznym jest coś więcej
niesamowicie wzrosła. Istnieją inne wymiary, równie rzeczywiste jak
nasz. Istnieją też dobre siły, które szczerze chcą nam pomóc. "Istoty
świetliste" wytłumaczyły mi, że wszyscy jesteśmy połączeni ze ¨ródłem
energii. Połączenie to ma postać sieci (od tłumacza: jest to podobne do
sieci komputerowej, gdzie każdy komputer jest podłączony z każdym innym
i mogą się komunikować), aby uprościć nazywam to wszystko
"psychosferą". Są więc mniejsze sieci podłączone do większych sieci (od
tłumacza: podobnie jak sieć Internet). Na przykład każdy z gatunków
zwierząt ma swoją psychosferę (sieć). To pozwala im na łatwą
komunikację między sobą. Zapewne zastanawialiście się jak to jest, że
łososie wędrują w górę rzeki aby złożyć ikrę, w jaki sposób motyle
Monarch (od tłumacza: północno-amerykański motyl który przebywa
największe dystanse ze wszystkich owadów. W ciągu roku przelatuje ok 6
tysięcy kilometrów) wiedzą że mają lecieć do Meksyku albo gęsi latają w
idealnych formacjach. Ich połączenie do psychosfery daje im wiedzę
kiedy i w które miejsce należy się udać. W czasie ostatniego tsunami w
Azji zginęło niewiele zwierząt. To dlatego, że zostały poinformowane
poprzez psychosferę iż nadchodzi niebezpieczeństwo.
W
celu uzyskania wolnej woli istoty ludzkie wiele tysięcy lat temu
zdecydowały o odłączeniu się od zbiorowej psychosfery. To odłączenie
pozwoliło nam na podejmowanie własnych decyzji i dało niezależność.
Jednocześnie jednak spowodowało, iż zaczęliśmy popełniać błędy które
niekorzystnie wpłynęły na naszą planetę. W ten właśnie sposób nasza
komunikacja ze "¨ródłem" została utrudniona. Znajdujemy się obecnie w
punkcie zwrotnym w którym to rozłączenie może oznaczać koniec dla
naszej planety jaką w tej chwili znamy.
Przed
chwilą przeczytaliście jak szkodzimy naszej planecie. W tej sekcji z
radością opiszę jak uleczyć zaistniałą sytuację w której się
znaleźliśmy. Plan ten pozwoli nam pełniej połączyć się do ziemskiej
psychosfery i rozpocznie proces leczenia tej planety. Wspólnym
wysiłkiem "zrestartujemy" naszą Matkę Ziemię bioelektryczną "FAL°
MIŁOżCI" pochodzącą od gatunku ludzkiego. Kiedy jednocześnie usiądziemy
w medytacji przez tylko jedną godzinę i Aktywujemy Psychosferę,
połączymy ze sobą cały glob i wszystkie regiony w tym jednym momencie.
W tym czasie zjednoczymy nasze dusze w miłości, pokoju, harmonii i
wspólnej współpracy w celu stworzenia lepszego świata dla naszych
ludzi, dzisiaj i w przyszłości.
Ten plan również
został mi przekazany przez te same "Istoty świetliste" które
przewodziły mi w czasie gdy tonęłam uwięziona w samochodzie. Od tamtego
czasu wciąż są ze mną i dostarczają mi informacje o naszym świecie i w
jaki sposób poprzez miłość i zjednoczenie możemy na tę ziemię przelać
miłosne intencje pokoju i uzdrowienia. Chcą nas poprowadzić ścieżką
uzdrowienia naszej planety, wykonalną i działającą w tej chwili oraz
dla pokoleń które po nas nastąpią. Chcą nas również poprowadzić w
kierunku oświecenia i zjednoczenia ze Stwórcą.
"Istoty
świetliste" używają terminu "aktywacja psychosfery" kiedy mówią o
naładowaniu ludzkości boską mocą 17 Lipca 2007 roku. Mówią, iż
aktywowanie psychosfery dokona dwóch rzeczy. Pierwsza to impuls
uzdrawiającej energii która zregeneruje rdzeń planety lub serce
planety. W analogiczny sposób kiedy naszą energię przelaliśmy
w mojego umierającego synka, indywidualnie przekażemy dar prawdziwej
intencji, dar indywidualności i dar uzdrawiającej energii.
Jak mi wytłumaczyli pole energetyczne mojego syna było silnie
zdegenerowane, to samo dotyczy Ziemi. Musimy przelać odrobinę naszej
energii życiowej w Ziemię i koncentracja naszej wspólnej energii
zregeneruje Ziemię. Powiedzieli mi, że ludzie są jak takie małe
świetlne różdżki które transportują Boską energię w kierunku wnętrza
planety. Poprzez nieprawidłowo działającą psychosferę, ponieważ
zerwaliśmy pełne połączenie ze ¨ródłem, energia boska ma trudności z
przepływem do Ziemi. Jeśli zdecydujemy się zjednoczyć i odbudować naszą
psychosferę wtedy przywrócony zostanie naturalny przepływ energii
między nami a Bogiem, Bogiem i Ziemią oraz pomiędzy poszczególnymi
osobnikami. Czy widzisz jak wspaniały dar podarujesz? Energia
ta będzie żyła wiecznie wraz z ziemią i jej mieszkańcami; wspaniałość
intencji naszego Stwórcy zrealizowana w postaci utworzenia nowego pola
energetycznego dla naszej planety.
Zapytasz, jak
tego dokonamy? Godzina zero została ustalona na 11:11, 17 Lipca 2007
roku czasu Greenwich (dla Polski to będzie +1 godzia czyli 12:11). Nie
otrzymałam dodatkowych informacji dlaczego właśnie ten dzień i ta
godzina zostały wybrane, ale właśnie ten termin jest mi na okrągło
powtarzany. Zostałam poproszona o zebranie jak największej ilości ludzi
z całego świata, z każdego zakątka świata, po to aby jednocześnie w
wyznaczonym czasie usiedli i modlili się lub medytowali przez jedną
godzinę w tym czasie. Mam nadzieję że z Waszą pomocą uda nam się
zgromadzić i zjednoczyć taką ilość ludzi jakiej jeszcze świat nie
widział. Kochający ludzie z jedną tylko intencją uzdrowienia naszej
planety i przebudzenia naszych dusz do naszego prawdziwego powołania
... połączenia się ze ¨ródłem żwiatła.
To
zaplanowane siedzenie (medytacja) mieszkańców Ziemi pokaże miłość i
wiarę jaką czujemy dla dobra naszego świata i jego mieszkańców.
Jesteśmy jak katalizator dla uzdrowienia Ziemi. Silnie wierzący posiada
dziesięciokroć spotęgowaną moc, więc jeśli tylko myślisz że mógł(a)byś
uwierzyć wtedy wiara innych automatycznie wzmocni Twoją i w ten sposób
moc zostanie wzmocniona. Będziemy uzupełniali się mocą nawzajem
wzmacniając i zespalając w ten sposób energię, którą poślemy do rdzenia
naszego domu (Ziemi). Każdy z nas jest ważny jako jednostka, ale
zjednoczeni razem jesteśmy bardzo potężnym źródłem twórczej energii.
Pamiętajcie, wszyscy jesteśmy częścią Boga i część energii stwórcy w
nas mieszka.
Są trzy rodzaje ludzi którzy wezmą
udział w tym projekcie. Pierwsi z nich to ci którzy w chwili obecnej
praktykują w zorganizowanej religii. Nie proszę Was o zmianę waszych
wierzeń czy prawd, wiedzcie tylko że jeśli Bóg w Waszym rozumieniu jest
prawdziwie wszechmocny, wtedy wszystko jest możliwe, więc dlaczego i
nie ten projekt? W jaki lepszy sposób można spożytkować naszą energię i
modlitwy niż poświęcić je dla uzdrowienia Ziemi i zjednoczenia gatunku
ludzkiego z Bogiem i jego dobrocią.
Kolejną grupą
będą ci którzy są skupieni poza zorganizowanymi religiami, szukają
innej, bardziej indywidualnej drogi jak należy wierzyć i żyć w zgodzie
ze światłem naszego stworzyciela. Każdy z nas szuka indywidualnej drogi
dzięki której mogą poznać Boga. Ja nazywam tych ludzi "ludźmi światła
nowej ery". Oni będą czuli prawdę tych słów i będą po prostu
w głębi wiedzieli, że plan o którym mówię jest prawdziwy i przedstawia
przejrzyste wskazówki w jaki sposób można wspomóc Ziemię.
Trzecią
grupę stanowią niezdecydowani. Nazywam Was niezdecydowani, gdyż
szczerze pragniecie wierzyć, ale świat w jakim żyjecie całkowicie zabił
w Was wiarę. Pragniecie miłosnego dotyku wiary, jednocześnie czujecie
że Bóg Was opuścił. W takiej samej sytuacji byłam dwa i pół roku temu.
Zostałam zahartowana przez rzeczywistość świata i nie miałam
wiary w to że Bóg mógłby interweniować aby nas ocalić. Byłam na niego
zła, że zawiódł nas i pozostawił w chaosie. Teraz widzę, że Bóg dał nam
to czego pragnęliśmy. Wierzyliśmy, że jesteśmy grzesznikami niewartymi
miłości boskiej. Zagubiliśmy fakt, że jesteśmy częścią Boga przez co
jesteśmy w stanie iść przez życie razem ze Stwórcą. Wyzywam na
pojedynek wszystkie osoby które są takie, jak ja kiedyś. Powstrzymajcie
swój sceptycyzm tylko w ciągu jednej godziny swojego życia, usiądźcie z
innymi lub samotnie aby pomyśleć o pięknie tej planety, aby docenić
wszystko co macie i kim jesteście i aby dać nadzieję na lepszą
przyszłość dla nas wszystkich.
Plan ten pociąga za
sobą poświęcenie tylko jednej godziny przez każdego z nas. Nasze
połączone energie będą współpracowały w kierowaniu energii do wnętrza
Ziemi i do każdego z nas. Wybierzcie sposób w jaki przekażecie swoją
intencję. Jeśli się modlicie, módlcie się przez godzinę i proście o
wiarę i siłę aby wykonać to ogromne zadanie. Ci z Was którzy medytują,
medytujcie i wizualizujcie intencję waszych myśli wędrujących do
wnętrza ziemi dostarczając miłość i uzdrowienie. Ci zaś którzy nie
posiadają rytuału wiary, mogą sobie taki wynaleźć. Jeśli będziecie
siedzieli w ciszy i powtarzali zdanie z waszą intencją jak na przykład
"Oferuję ci moją energię, aby uzdrowić świat i ludzi". Jakiekolwiek
pozytywne słowa nadziei, miłości i pragnienia zmian przełożą się na
myśli które stworzą nową rzeczywistość. Jeśli to możliwe zgromadźcie
się z innymi w czasie tej godziny. Zauważyłam, że intensywność mojej
medytacji rośnie gdy dzielę swoje doświadczenie z innymi
ludźmi. W czasie
budowania tej strony internetowej zostałam oczarowana muzyką Bradfield
i Anael.
To oni grają w tle na tej stronie. Zostałam poinformowana
przez "świetlne istoty", że wibracje z piosenki "Sky Sent" ułatwią
otwarcie się duszy i pomogą w dostrojeniu się. Gdy wkroczymy w czas
energii miłości, wibracje naszej ziemi się zwiększą. Częstotliwości
tonów w tej piosence obudzą śpiącą część naszej duszy, przypominając
nam o drzemiącym w nas potencjale. Piosenka jest dostępna do pobrania i
jeśli będziecie jej słuchali ostrożnie i z głębi serca, nie tylko
usłyszycie prawdę zawartą w słowach, ale również poczujecie wzruszenie
przypominające Wam kim naprawdę jesteście. Musimy tylko otworzyć się na
tę możliwość, aby poczuć ten dar pochodzący z muzyki. Dla tych, którzy
są zainteresowani poszerzeniem odczuć innymi tonami miłości wplecionymi
w muzykę, polecam doświadczyć płytę medytacyjną "Buddha
Spirit" lub "Spiritual
Beings on a Human Journey" z której pochodzi utwór "Sky
Sent", obie nagrane przez tę samą artystkę Anael. Muzyka ta stymuluje
proces uniesienia. Jesteście częścią Boga, upoważnieni do doświadczania
wszystkich cudów i wspaniałości Bożych i ziemskich darów. [od edytora:
muzyka grająca w tle pochodzi z płyty Within
our Reach.]
Ten
projekt zadziała. Nie zapominajcie, że taki sam proces przywrócił
małego umierającego chłopczyka do zdrowia i zostało mi obiecane, że tak
samo zadziała na globalną skalę jeśli tylko znajdę ludzi którzy będą
chcieli wziąć w tym udział. W Biblii jest zapisane, że nie można było
uratować Sodomy i Gomory z powodu braku dziesięciu dobrych ludzi.
Zaoferowano nam możliwość ocalenia się ofiarując tylko jedną godzinę z
naszego życia. Możemy dać znać wszechświatowi, że Ziemia ma dobrych
ludzi. Możemy pokazać Boskiemu stwórcy, że jest nas wystarczająco dużo,
prawdziwie pragnących rozwoju i przemiany w takich jakimi powinniśmy
być. Powiedziano mi, że
dociera do nas pomoc. Możemy pomóc w dokonaniu cudu. Mój syn biega
teraz po podwórku, ciesząc się życiem. To cud go ocalił. Ten dar
Boskiej energii i nasze dobre chęci aby tak się stało ocali nas
wszystkich. Proszę przyłączcie się do nas 17 Lipca 2007 roku o godzinie 11:11 czasu
Greenwich (12:11 czasu Warszawskiego), aby
przynieść moc Boskiej miłości do nas wszystkich. Pomagając nam
będziecie określali
swoje intencje wobec wszechświata jak również określicie
się jako ludzie którzy pragną pozytywnych zmian dla naszej
planety. Określcie się i zapalcie
światło w Waszych duszach, dzięki czemu będziemy rozpoznawalni na
świecie, we wszechświecie i między sobą.. PRZEJD¨
do Przygotowań
---
http://www.crystalinks.com/gridmetaphysics.html
(Poznaj systemy rozproszone) http://members.telering.at/t.faltejsek/
http://www.geocities.com/twitlet.geo/GMSmandala.html
http://www.shirleymaclaine.com/articles/sites/article-315
|